Bleisure nie oznacza wykonywania obowiązków zawodowych z leżaka na plaży. To raczej sposób na lepsze wykorzystanie podróży, która i tak odbywa się z powodów służbowych. Jeśli konferencja kończy się w piątek, można zostać nad morzem do niedzieli. Jeśli zaczyna się w poniedziałek, dobrym rozwiązaniem może być przyjazd dzień wcześniej z rodziną. Dzięki temu jedna podróż zaczyna pełnić dwie funkcje, ale jej poszczególne części nadal mają jasno określony charakter.
To rozwiązanie szczególnie dobrze sprawdza się u osób, którym trudno znaleźć dodatkowy termin na krótki rodzinny wyjazd. Nie zastąpi dłuższych wakacji, ale pozwala wykorzystać miejsce i czas, które w innym przypadku zostałyby ograniczone wyłącznie do obowiązków zawodowych. Trzeba tylko realistycznie ocenić program wydarzenia. Jeśli spotkania trwają od rana do późnego wieczora, nie warto obiecywać rodzinie wspólnego dnia. Znacznie lepiej zostawić pełny czas dla bliskich po zakończeniu konferencji.
Najlepiej zacząć od dokładnego sprawdzenia harmonogramu. Liczą się nie tylko godziny paneli i prezentacji, ale również kolacje biznesowe, spotkania integracyjne czy rozmowy odbywające się po części oficjalnej. Dopiero wtedy można ocenić, kiedy rzeczywiście pojawi się czas prywatny.
Warto też od początku ustalić z rodziną prosty plan. Osoba uczestnicząca w konferencji nie powinna mieć poczucia, że bliscy przez cały dzień czekają na każdą wolną godzinę. Rodzina z kolei powinna wiedzieć, które momenty są przeznaczone na wspólny czas. W praktyce jeden spokojny wieczór albo pełny dzień po zakończeniu wydarzenia często daje więcej satysfakcji niż kilka krótkich spotkań pomiędzy kolejnymi obowiązkami.
Znaczenie mają również kwestie organizacyjne związane z delegacją. Część prywatna powinna być wyraźnie oddzielona od służbowej, zwłaszcza jeśli chodzi o dodatkowe noclegi, transport czy koszty pobytu osób towarzyszących. Jasne ustalenia jeszcze przed wyjazdem pozwalają później skupić się już na samym pobycie.
Przy wyjeździe z dziećmi szczególnie ważne jest to, by rodzina miała własny plan niezależny od programu konferencji. Nad morzem jest to stosunkowo łatwe, ponieważ wiele prostych aktywności nie wymaga dużej organizacji. Spacer po plaży, zabawa na piasku, poznawanie okolicy czy spokojne spędzenie kilku godzin na świeżym powietrzu mogą wypełnić sporą część dnia.
Nie trzeba przy tym planować atrakcji od rana do wieczora. Dzieci często lepiej odnajdują się w rytmie, w którym jest czas zarówno na ruch, jak i odpoczynek. Jeśli miejsce pobytu daje również możliwości spędzenia czasu pod dachem, pogoda przestaje być aż tak istotnym ograniczeniem. To szczególnie ważne wtedy, gdy drugi rodzic nie może w dowolnej chwili przerwać spotkania i przejąć organizacji dnia.
Bleisure z rodziną działa więc najlepiej tam, gdzie bliscy mogą spędzać czas swobodnie, a później bez komplikacji spotkać się z osobą wracającą z konferencji.
Morze samo w sobie ułatwia zmianę rytmu. Po kilku godzinach spędzonych w sali konferencyjnej nie trzeba planować rozbudowanego programu, żeby poczuć, że część zawodowa się skończyła. Spacer brzegiem morza, chwila na plaży czy kolacja połączona z wyjściem na zewnątrz często wystarczają, by dzień nabrał zupełnie innego charakteru.
Nadmorskie miejscowości dają też swobodę planowania. W cieplejszy dzień można spędzić więcej czasu przy wodzie, w chłodniejszy wybrać spacer lub krótkie poznawanie okolicy. Bleisure nie musi oznaczać intensywnego zwiedzania. Jego zaletą jest właśnie możliwość wykorzystania miejsca bez dokładania kolejnej dużej logistyki.
Szczególnie dobrze sprawdza się to przy wydarzeniach odbywających się pod koniec tygodnia. Zamiast wracać od razu po konferencji, można zostać na weekend i potraktować kolejne dni już wyłącznie jako czas rodzinny.
Bleisure ma najwięcej sensu wtedy, gdy część zawodowa i prywatna mogą odbywać się w jednym miejscu, bez konieczności organizowania kolejnych przejazdów. W Hotelu Senator w Dźwirzynie zaplecze konferencyjne funkcjonuje w otoczeniu, które po zakończeniu spotkań pozwala szybko przejść do bardziej wypoczynkowego rytmu. Hotel ma siedem sal konferencyjnych, a największa z nich może pomieścić do 650 osób, dzięki czemu odbywają się tu zarówno większe wydarzenia, jak i spotkania o bardziej kameralnym charakterze.
Jednocześnie bliskość plaży i rodzinne przestrzenie sprawiają, że pobyt nie musi kończyć się razem z częścią biznesową. Gdy jedna osoba uczestniczy w konferencji, pozostali mogą spędzać czas na własnych zasadach, korzystając między innymi z Aquacenter, przestrzeni dla dzieci czy hotelowego kina. Po zakończeniu wydarzenia nie trzeba natomiast zmieniać miejsca ani ponownie organizować całego wyjazdu. Można po prostu zostać dłużej i kolejne godziny przeznaczyć już na wspólny odpoczynek. Właśnie w takim układzie połączenie konferencji z rodzinnym pobytem staje się najbardziej naturalne.
Bleisure to przede wszystkim rozsądne wykorzystanie podróży, która już została zaplanowana z powodów zawodowych. Nie chodzi o mieszanie pracy z odpoczynkiem, lecz o takie ułożenie pobytu, by po zakończeniu obowiązków znaleźć czas dla siebie i bliskich. Nad morzem jest to szczególnie łatwe, ponieważ zmiana otoczenia sprzyja szybkiemu przejściu z tempa konferencji do spokojniejszego rytmu.
Warto więc podczas planowania kolejnego wyjazdu służbowego spojrzeć nie tylko na datę wydarzenia, ale również na dzień przed nim i po nim. Czasem jeden dodatkowy wieczór lub weekend wystarczy, by delegacja przestała być wyłącznie obowiązkiem i stała się początkiem krótkiego rodzinnego odpoczynku. Dobrze zaplanowany bleisure pozwala wykorzystać pobyt pełniej, bez przeciążania ani części zawodowej, ani prywatnej.